Grób Św. Jakuba Apostoła.

Obok Jerozolimy i Rzymu, Santiago de Compostella jest najstarszym miejscem pielgrzymowania chrześcijan. Św. Janowi Pawłowi II przypisuje się danie impulsu do reaktywowania wywodzącej się z średniowiecza tradycji pielgrzymowania do grobu św. Jakuba Większego. W 1982 roku, w czasie pielgrzymki do miasta Apostoła, papież zaapelował, by Europa odnalazła swoje korzenie i zachęcał do pielgrzymowania do Santiago. Pięć lat później Szlak św. Jakuba ogłoszono Europejskim Szlakiem Kulturowym, a w 1993 roku wpisano go na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Rada Europy zaapelowała do rządów państw o odtworzenie prastarych szlaków pielgrzymich. Najszybciej na apel odpowiedziały Francja i Niemcy. W 2002 roku Droga św. Jakuba doszła do Goerlitz. Otwarta w 2006 roku tzw. Droga św. Jakuba „Via Regia” (Brzeg - Oława - Wrocław - Środa Śląska - Prochowice - Legnica/Legnickie Pole - Złotoryja - Lwówek Śląski - Lubań - Zgorzelec: ponad 240 km) odtwarza średniowieczny trakt handlowy, znany także pod nazwą „Wysoka Droga” (Via Regia), który ma swoją kontynuację na zachodzie. Jak przed wiekami istnieje dziś możliwość dojścia kolejnymi szlakami przez całą Europę do hiszpańskiego Santiago de Compostela. Polskie szlaki, zgodnie z międzynarodowymi standardami, oznakowane są białą lub żółtą muszlą. Wyznacza je się tak, by jeden dzień wędrowania zamykał się w odległości umożliwiającej dotarcie na nocleg. Osoby, które chcą wyruszyć na szlak, mogą zgłaszać się do Stowarzyszenia Camino Polaco osobiście lub za pośrednictwem strony internetowej, by zamówić przewodnik, pobrać listę miejsc noclegowych i otrzymać paszport pielgrzyma. http://caminodelavida.pl/

"Pierwszym symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu - ciągnął Petrus. - Najbardziej zajęci ludzie, jakich zdarzyło mi się spotkać, zawsze mieli czas na wszystko. Ci, którzy nic nie robili, byli wciąż zmęczeni, nie zdawali sobie sprawy, jak mało pracują, i stale narzekali, że dzień jest za krótki. W rzeczywistości bali się podjąć Dobrą Walkę. Drugim objawem śmierci naszych marzeń jest pewność przekonań. Ponieważ nie chcemy spoglądać na życie jak na wielką przygodę do przeżycia, zaczynamy uważać się za rozważnych, sprawiedliwych i przykładnych, ale naprawdę wymagamy od siebie równie mało jak od życia. (...) Nigdy jednak nie odczuwamy radości, niewypowiedzianej radości, która przepełnia serce walczącego, dla niego bowiem nie ma znaczenia ani zwycięstwo, ani klęska, ważna jest tylko Dobra Walka. I wreszcie trzecim symptomem śmierci naszych marzeń jest spokój. (...) Wtedy sądzimy, że dojrzeliśmy, że odsuwamy od siebie dziecięce fantazje i że osiągnęliśmy spełnienie w życiu osobistym oraz zawodowym. Jesteśmy zaskoczeni, gdy osoba w naszym wieku mówi, że wciąż lubi to czy tamto. Ale naprawdę, w głębi ducha, wiemy, co się stało: wyrzekliśmy się naszych marzeń i walki o nie, Dobrej Walki" ("Pielgrzym", s. 71 - 72).

Dzisiaj jest

wtorek,
28 lipca 2015

(209. dzień roku)

Święta

św. Sarbeliusza Mahkluf, kapłana - wspomnienie dowolne

Polecamy strony

Zegar

Licznik

Liczba wyświetleń:
1829765