Wiersz o Rychtalu autorstwa Stanisława Kempy z 15.02.1987r.

Echo Rychtala

Opuszczam bory – spoglądam z dala

Na horyzoncie domy Rychtala

Wśród rozłożystych drzew.

W poświacie słońca wszystko się mieni,

I wszystko kąpie w bujnej zieleni.

I lekki muska wiew…

 

Małe miasteczko – tyle uroku

I tyle piękna na każdym kroku

Każdy zakątek śle:

Krótkie uliczki, stare zaułki

I domy miłe, niby szkatułki

Na ciemnym sadów tle.

 

Miasteczko drogie! Ugór zasiany

I wszystkie bliskie zbożowe łany

Do twych się garną rąk,

A szmaragdowa, przepiękna szata,

Co cię przystraja, stopy oplata-

To pas kwiecistych łąk.

 

W bujnej zieleni strumyk się wije

I wciąż błękitną wygina szyję,

Spokojnie płynąc w dal-

I monotonnie, cichutko mruczy,

I tylko czasem głośniej zahuczy,

Jakby rozsiewał żal…

 

Pamiętam ptaków przeróżne śpiewy,

Gdzie wyrośnięte, cieniste krzewy

I gdzie zdziczałe bzy…

Ach ten wieczorny koncert słowika

I zabłąkane głosy puszczyka -

Przeszłości mojej sny !...

 

Więc lubię Rychtal, pobliskie wioski,

Cały zakątek, cichy, beztroski

I każdy polny kwiat,

Bo tu mi życie płynęło mile

I tu przeżyłem szczęśliwe chwile -

 

Wiele młodzieńczych lat.

Dzisiaj jest

piątek,
19 września 2014

(262. dzień roku)

Święta

Matki Boskiej z La Salette - wspomnienie dowolne

Imieniny:
Januarego, Konstantego

Polecamy strony

Zegar

Licznik

Liczba wyświetleń:
1412971