Menu

Przed 25 - laty, 26 maja 1993 r. w katedrze kaliskiej przyjąłem święcenia kapłańskie. Z okazji mojego srebrnego jubileuszu święceń zapraszam na Mszę Świętą dziękczynną którą odprawię w kościele w Rychtalu w najbliższą sobotę 26 maja o godz. 12.00.

Katedra kaliska 26 maja 1993r.

Tyle jest przyszłości przed narodem, ile prawdy z przeszłości żyje w jego pamięci !

Bez wątpienia najbardziej zasłużonym dla naszej Ojczyzny mieszkańcem Rychtala jest św. pam. ojciec płk Konrad Stolarek ze Zgromadzenia Oblatów NMP - uczestnik walk w Wogezach na linii Maginota, szef duszpasterstwa i  kapelan dywizjonów RAF, spadochroniarz - cichociemny, harcmistrz ZHP na uchodźctwie, duszpasterz i organizator życia polonijnego we Francji i Luksemburgu po II wojnie światowej, współpracownik sekcji polskiej BBC i Radia Paryż, redaktor czasopism polonijnych. Uhonorowany wieloma wojskowymi odznaczeniami brytyjskimi, francuskimi i polskimi w tym Orderem Virtuti Militari.

( Więcej w zakładce: Księża i Siostry zakonne z Rychtala ) 

 

O. Konrad Stolarek  ur. 31.10. 1913 roku w Rychtalu, zm. 2. 02. 2007 r w Maisnil-les-Ruitz we Francji - absolwent szkoły powszechnej w Rychtalu jest kandydatem na Patrona szkoły podstawowej w Rychtalu

„Wspomnienia Generała”

Opracował Filip Markiewicz 1997r.

Właściwą rzeczą będzie, gdy dodam szczególnie drogie mi wspomnienia, które charakteryzuje piękną żołnierską postawę, wówczas jeszcze bardzo młodego kapelana I Dywizji Grenadierów, ks. Konrada Stolarka. Trzeba pamiętać, że działo się to w ostatnich dniach czerwca 1940 roku, kiedy Niemcy byli u szczytu swoich zwycięstw, a Francja kapitulowała. Po zakończeniu walk I Dywizji Grenadierów i po wydaniu przeze mnie ostatnich rozkazów do żołnierzy dywizji – przedzierania się drobnymi grupkami do nieokupowanej Francji, a potem do W. Brytanii – najwyższy był czas pomyśleć, jak wydostać się samemu z tego kotła. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności dziekan I Dywizji Grenadierów ks. dr L. Bombas miał znajomą rodzinę francuską w St. Die, która zgodziła się ukryć na strychu swego domu mnie i generała Niemirę ( d-ce. art. dyw. ). Przebywaliśmy tam kilka dni. W parę godzin po usadowieniu się w naszej kryjówce, w tym samym domu zakwaterowali Niemcy. Na szczęście nie zajrzeli na strych. W czasie, gdy Niemców w domu nie było pani domu odwiedzała nas i przynosiła trochę żywności i wiadomości. W piątym dniu powiadomiła nas, że następnego dnia o godz. 4.30 rano mamy wyjść z domu i kilkadziesiąt kroków w lewo będzie oczekiwał nas samochód. Gdy wyszliśmy z domu zobaczyliśmy idącego ku nam ks. Stolarka. Zaprowadził nas do niedaleko stojącego auta, które na masce miało przyczepiony duży czerwony krzyż na białym płótnie. Przy kierownicy siedział żołnierz Dywizji, a obecnie mieszkający w Paryżu kupiec p. Moroz. Powiedział nam ks. Stolarek, że postarał się od niemieckiego komendanta miasta St. Die o dokument dający mu prawo używania samochodu do odwiedzania rannych żołnierzy I Dywizji w okolicznych szpitalach – a my, gdyby nas Niemcy zatrzymali w drodze, mamy mówić, że jesteśmy lekarzami i że jedziemy do szpitala w Nancy. Ruszyliśmy natychmiast. Przejeżdżaliśmy przez szereg kordonowych posterunków niemieckich i żaden żołnierz nas nie zatrzymał, niektórzy z nich salutowali nam. Czerwony krzyż na masce samochodu działał. W ten sposób w ciągu pierwszego dnia dojechaliśmy do klasztoru Misjonarzy Oblatów na górze Sion. Tutaj pozostaliśmy czas dłuższy, mimo, iż część budynków klasztornych zajęta była przez Niemców. Superior domu zakonnego ks. Champion, wiedział kim jesteśmy. W tym czasie przy pomocy zacnych pp. Śliwów z Nancy otrzymaliśmy autentyczne dokumenty francuskie na zmienione nazwiska. Przywiózł nam je ks. Stolarek, który odwiedzał w międzyczasie szpitale wojskowe rozsiane po całym terenie wschodniej Francji. Generał Niemira wyjechał stąd znacznie później pociągiem wprost do Marsyli jako kupiec. Ja natomiast z ks. Stolarkiem i kierowcą tym samym autem etapami poprzez Nancy, La Brosse pod Paryżem ( gdzie spędziliśmy noc w zawalonym przez Niemców klasztorze Oblatów ), Le Creusot i Montceau-les-Mines udaliśmy się do Francji nieokupowanej. Kiedyś eskapadę tę opiszę szczegółowo. Obecnie zaś chciałbym podkreślić, że pod ks. Stolarka sutanną kapłańską kryje się gorące polskie i żołnierskie serce. On tę eskapadę zorganizował i szczęśliwie wykonał. Zbożnemu dziełu P. Bóg błogosławił. W późniejszych latach wojny ks. Stolarek wyleciał z Anglii i został w 1943 roku zrzucony jako spadochroniarz we Francji z ważnym zadaniem bojowym. Za działania te został odznaczony przez Naczelnego Wodza orderem Virtuti Militari.

Generał Bronisław Duch

Karta Zeszytu Ewidencyjnego Korpusu Osobowego Armii wypełniona odręcznie przez o. Konrada Stolarka w Paryżu 8.01.1947r.

Przebieg służby wojskowej 

Dzisiaj jest

piątek,
25 maja 2018

(145. dzień roku)

Święta

Piątek, VII Tydzień zwykły
Rok B, II
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Grzegorza VII, papieża albo wspomnienie św. Marii Magdaleny de Pazzi, dziewicy

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
3317466

Wyszukiwanie