Menu

Na terenie parafii działa Ochotnicza Straż Pożarna w Rychtalu.

Remiza strażacka w Rychtalu

Izba pamięci OSP Rychtal

Pierwszy sztandar OSP Rychtal z lat 30 - tych XX wieku

Dzień Strażaka 4.05.2018r.

Uroczystość poświęcenia i oficjalnego przekazania OSP Rychtal wozu bojowego marki MAN w dniu 16 lipca 2017r.

Gminne Zawody Strażackie 18.06.2017r.

OSP Rychtal

Najlepszy polski pięściarz na zawodowym ringu Tomasz "Góral" Adamek 29 maja 2017r. w Osadzie Śnieżka podpisał jedno ze swoich zdjęć dedykując je rychtalskim strażakom. 

Uczniowie ze szkoły podstawowej w Rychtalu w odwiedzinach u strażaków w dniu św. Floriana 4 maja 2017r.

Nowoczesny wóz bojowy od 2017 roku na wyposażeniu OSP Rychtal w fabryce i przed remizą przy ul. Ogrodowej w Rychtalu

Przekazanie wozu bojowego "Star" dla OSP Wielki Buczek

Strażacka codzienność.

Chwila wytchnienia.

Zawody strażackie podnoszą sprawność działania

Strażacy czynnie włączają się w życie religijne parafii

Ornat mszalny używany podczas uroczystości strażackich

Asysta z baldachimem podczas procesji Bożego Ciała 31.05.2018r.

Młodzież strażacka przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę 31.03.2018r.

Droga Krzyżowa ulicami Rychtala 30.03.2018r.

Asysta z baldachimem podczas procesji Bożego Ciała 15.06.2017r.

Młodzież strażacka podczas procesji z Figurą M.B. Fatimskiej 13.05.2017r.

Młodzież strażacka podczas procesji z Figurą M.B. Fatimskiej 13.10.2016r.

Druhowie z OSP Rychtal podczas procesji eucharystycznej w uroczystość odpustową NMP z Góry Karmel 17.07.2016r.

Druhowie i Druhny trzymają straż przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę 2015r.

Uroczystość nadania nowego sztandaru OSP Proszów z udziałem strażaków z OSP Rychtal 3.05.2014r.

Uroczystość poświęcenia kapliczki św. Floriana 4 maja 2013r.

Strażacy podczas Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 2012r.

Strażacy podczas procesji Bożego Ciała w 2012r.

Nawiedzenie Cudownego Obrazu M.B. Częstochowskiej w 2011r.

Kazanie wygłoszone przez ks. Mariusza Białobłockiego w dniu 4.05.2018r. podczas Mszy Św. z okazji Dnia Strażaka

Drodzy strażacy! Wasze poświęcenie dla innych, często przecież obcych ludzi, wasze wyjazdy w dzień i w nocy do wypadków i pożarów, ratowanie dobytku innych od zalania wodą, wspólnie robione festyny sprawiają, że jesteście przez wielu, zwłaszcza tych, którym pomogliście w ich biedzie odbierani, jako ludzie dobrzy i wrażliwi na ludzkie potrzeby. Warto jednak dzisiaj w tej wspólnocie postawić sobie jedno ważne pytanie: Czy to dobro czynione w czasie służby, przekłada się też na osobiste, codzienne życie, kiedy jesteście z rodziną w domu, albo, gdy jesteście w pracy, wśród przyjaciół czy w szkole. Czy wtedy też widać tę waszą   miłość do ludzi, wrażliwość na ich potrzeby, radość z życia i zbawienia, pokój wśród niepokoju tego świata?. Moi drodzy! Może kiedy ludzie patrzą dzisiaj na was z boku myślą, że wy strażacy jesteście jakąś jedną wielką rodziną, którą napędza wspólna pasja. Nie wiedzą jednak, że wasza grupa społeczna cechuje się dokładnie takimi samymi zasadami jak każda inna. Nie chcę tutaj używać zwrotu „prawdziwi strażacy”, bo nie ma czegoś takiego. Po prostu róbcie to, co lubicie nie psując przy tym opinii sobie i innym, którzy tak się składa, lubią robić to, co i wy. Szanujcie siebie nawzajem a inni będą szanować was. I nie zapominajcie też o tym, że Bóg patrzy na was każdego dnia i potrzebuje was do czynienia dobra w świecie w którym dobro czynione bezinteresownie jest często towarem deficytowym. Bo dopiero wtedy, kiedy świat wali się ludziom na głowę nagle uświadamiają sobie jak bardzo  taka bezinteresowna pomoc jest w świecie potrzebna. Dlatego świat potrzebuje waszego przykładu, waszych talentów i waszych zdolności. Bóg chce też przez was czynić świat lepszym. Także tu w Jego Kościele każdy może odnaleźć siebie ze swoim powołaniem, ze swoją pasją, bo jakiekolwiek by one nie były, zawsze powinny być powołaniem do czynienia dobra. Jeżeli więc zaprosimy Jezusa do swojego życia, to możemy być pewni, że  po śmierci, On też zaprosi nas do siebie. Amen

Kazanie wygłoszone przez ks. Mariusza Białobłockiego w dniu 4.05.2016r. podczas Mszy Św. z okazji Dnia Strażaka

W Hymnie Ochotniczych Straży Pożarnych śpiewamy między innymi takie słowa:  Bo wszędzie, gdzie życie i mienie człowieka gotowy potargać na strzępy zły los, spieszymy z pomocą, bo nie ma co zwlekać!  Rycerze Floriana - to my! Słowa te wyrażają drodzy druhowie istotę Waszej służby, bo gdy przenikliwy głos syreny alarmowej, bez względu na pogodę i porę roku, przerywa Wasze codzienne zajęcia lub nocny odpoczynek, spieszycie z pomocą przy pożarach i wypadkach drogowych. Pomagacie usuwać szkody po burzach i huraganach, dbacie o porządek podczas świąt i obchodów, spieszycie na zbiórki i ćwiczenia. Każdy z Was spełnia w ten sposób nakaz, skierowany przez św. Pawła do Tymoteusza: „Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa” To właśnie za Waszą ofiarną służbę chcemy dzisiaj dziękować Bogu. Chcemy też wspominać dzisiaj tych druhów, którzy służyli w Waszej  jednostce, a już odeszli do wieczności. Zachowujemy ich wszystkich w serdecznej pamięci i modlitwie, zapominamy  słabości, a wspominamy to wszystko, czym mogą się szczycić ich bliscy i Wasza jednostka. Ile takich biografii – życiorysów dobrych, pracowitych, szlachetnych i po męsku pobożnych strażaków, można by spisać i zachować dla potomnych! Drodzy druhowie! Jesteście strażą ochotniczą, a to znaczy: Waszą służbę pełnicie ochotniczo, z własnej i nieprzymuszonej woli, z potrzeby serca, by służyć; by być tam, gdzie zagrożeni sąsiedzi potrzebują pomocy. Ochotniczo oznacza również „po bratersku”: kto zostaje strażakiem, wchodzi w braterską wspólnotę. Straż, remiza strażacka niech będzie jednym z tych miejsc, gdzie przetrwa duch braterstwa; gdzie będziecie czuć, że jesteście razem; że jesteście wspólnotą, a nie konkurentami; że ciąży na Was odpowiedzialność za ludzkie życie, szczególnie za życie zagrożone, za wspólne dobro. Niech to będzie zdrowe braterstwo! Bądźcie szlachetni w Waszych słowach i uczynkach! Umiejcie żyć tak, jak śpiewacie w swoim hymnie - jasno, z honorem i dumnie! To wymaga pracy nad sobą! Nie tylko umiejętności gaszenia pożarów, ale też sztuki zwyciężania siebie. Przeczytałem kiedyś przedwojenną historię o tym, jak to „pewien stary oficer, major czy pułkownik, stoi spięty, zdenerwowany przed konfesjonałem. Przechodził koło niego kapelan wojskowy i pyta: – A co to, Panie oficerze, coś Pan taki zalękniony? Pan, któremu pod Rokitnem, pod Radzyminem śmierć zaglądała w oczy? Tak – odpowiada oficer – ale na froncie biłem się z wrogiem, a tu muszę bić się z samym sobą”. Niech dzisiejsza Uroczystość pobudzi Was  drodzy Druhowie do jeszcze bardziej intensywnej pracy nad sobą, nad swoją postawą, nad relacją do żony, do rodziny, nad Waszą męską odpowiedzialnością. Przywołajmy na koniec jeszcze jedną strofę Waszego hymnu: Opatrzność nam sprzyja, więc raźniej nieść pomoc na którą ktoś czeka. Wiara w Opatrzność zawsze była fundamentem jednostek straży ogniowej i straży pożarnej w Polsce. Ich założycielami lub współzałożycielami byli niemal w każdym przypadku kapłani. Gdy w czasach PRL-u tu i ówdzie próbowano eliminować sztandary, na których po jednej stronie był orzeł w koronie, a na drugiej św. Florian, odpowiedź wielu jednostek była jednoznaczna: „Nie ma i nie będzie na to zgody”. Gdy odbywała się peregrynacja - przez naszą Diecezję kroczyła Matka Boża w Jasnogórskim Obrazie to w naszej Parafii towarzyszyła jej Wasza strażacka eskorta. Pamiętamy jak w galowych mundurach nieśliście na swoich ramionach peregrynujący przez Diecezję Obraz Jezusa Miłosiernego. Wystawiacie warty przy Grobie Pańskim podczas Triduum Paschalnego, bierzecie żywy udział w procesji rezurekcyjnej i procesji Bożego Ciała. Spełniacie w ten sposób słowa Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii: „Do każdego, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”. Każdy z Was - Bracia Druhowie - może powiedzieć: stoję przy Grobie Pańskim, idę w procesji, bo wiem, że „bez Boga ani do proga”, bo nawet jeśli czasem jestem słaby, to tak naprawdę, w głębi serca, chcę czuwać, by stawać się dobrym, szlachetnym, cierpliwym i opiekuńczym człowiekiem. „Rycerze Floriana  to my!” – powtarzacie w swoim hymnie. Tak - Druhowie Strażacy - „rycerze Floriana”. Niech Wam towarzyszy w tym dziele Boże błogosławieństwo! Niech nigdy nie zabraknie Wam, Waszym rodzinom opieki św. Floriana. 

Życiorys i kult św. Floriana

Święty Florian.

Urodził się w roku 250, w austriackim Enns. Jako młodzieniec został powołany do armii cesarza Dioklecjana. Był dowódcą legionu naddunajskiego w rzymskiej prowicji Noricum Ripense, a jego oddział stacjonował w Lauriacum. W czasie prześladowań chrześcijan został aresztowany wraz z czterdziestoma żołnierzami, ponieważ nie chcieli złożyć ofiary bożkom. Został przewieziony do obozu rzymskiego w Lorch, gdzie namiestnik prowincji Akwilin próbował go namówić do porzucenia wiary. Św. Florian, stanowczo opierając się wszelkim namowom, został wychłostany i poddany torturom, w czasie których szarpano jego ciało żelaznymi hakami. W końcu uwiązano mu kamień młyński u szyi i utopiono w Anizie (Enns) w dniu 4 maja 304 roku. Bogobojnej wdowie Walerii objawił się św. Florian w czasie snu, wskazując miejsce, gdzie znajdowało się jego ciało strzeżone przez wielkiego orła. Nad jego grobem wybudowano w 1071 roku klasztor i kościół benedyktynów, a miejscowość wzięła od niego nazwę - Sankt Florian. Z czasem klasztor przejęli kanonicy regularni reguły św. Augustyna, a relikwie Świętego przeniesiono do Rzymu w 1138 roku. Klasztor austriacki kilkakrotnie zabiegał o uzyskanie relikwii, ale bezskutecznie. Dopiero w 1736 roku biskup krakowski Jan Aleksander Lipski odstąpił część krakowskich relikwii klasztorowi Sankt Florian. Kult św. Floriana w Polsce Dzięki staraniom biskupa krakowskiego Gedki (Gedeona) i Kazimierza II Sprawiedliwego udało się uzyskać od papieża Lucjusza III zgodę na wysłanie relikwii św. Floriana do Krakowa. Związana z tym legenda opowiada, że papież zaprowadził biskupa Gedkę do bazyliki, gdzie przechowywano relikwie wielu świętych i z grobu św. Floriana wysunęła się kartka z napisem "Chcę do Polski". Relikwie w uroczystej procesji przywiózł do Polski 24 października 1184 roku legat papieski Idzi z Modeny. Po drodze konie ciągnące wóz relikwiami zatrzymały się w podkrakowskiej wsi i nie chciały ruszyć, pomogła dopiero obietnica Kazimierza, że wybuduje w tym miejscu kościół poświęcony św. Florianowi. I tak się stało, kościół p.w. św. Floriana na Kleparzu konsekrował biskup bł. Wincenty Kadłubek. Gdy Kazimierz Wielki w 1366 roku utworzył z Kleparza samodzielne miasto, nazwano je Florencją, od świętego patrona. Nazwę używaną przez dwa wieki wyparła w XV wieku nazwa Kleparz (Clepardia). W 1528 roku pożar strawił cały Kleparz, jedynie kościół p.w. św. Floriana ocalał z płomieni. Od tego momentu zaczęto oddawać mu cześć jako wybawicielowi od ognia. Mieszkańcy Krakowa umieszczali na domach napis: "Święty Florjanie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie!" W Katedrze Wawelskiej w konfesji św. Stanisława znajduje się figura św. Floriana z lat 1628-30, a w Kaplicy Zygmuntowskiej figura marmurowa, sprzed 1529 roku oraz dwa relikwiarze. Jeden w kształcie puszki, dar królowej Zofii z lat 1422-61 z przeznaczeniem na czaszkę św. Stanisława, po 1504 roku używany do przechowywania czaszki św. Urszuli, a od XVII wieku - czaszki św. Floriana. Drugi relikwiarz na kości ręki z XVII wieku. W zaborze austriackim na budynkach ubezpieczonych od ognia umieszczano specjalne plakietki z wizerunkiem św. Floriana Jednym z pierwszych kościołów p.w. św. Floriana w Polsce, oprócz kościoła w Krakowie, był kościół cystersów w Koprzywnicy, konsekrowany około 1187 roku. Po kasacie zakonu w 1820 roku zaginęły relikwie św. Floriana. W 1995 roku kościół otrzymał fragment relikwii z Krakowa. Z Koprzywnicy kult św. Floriana dotarł do opactw cysterskich w Sulejowie, Wąchocku i Byszewie. Św. Florian jest Patronem: Polski (od 1436), Górnej Austrii, Tyrolu, Bawarii, Linzu, Krakowa i Chorzowa (od 1993), archidiecezji wiedeńskiej, diecezji katowickiej. Strażaków, kominiarzy, hutników, kowali, bednarzy, garncarzy, piwowarów, wytwórców mydła. Wzywany w obronie przed pożarem, utonięciem i powodzią.

Dzisiaj jest

wtorek,
16 października 2018

(289. dzień roku)

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
3505961

Wyszukiwanie