Menu

DUSZPASTERSTWO MOTOCYKLISTÓW

W dniu 21 czerwca 2019r. gościliśmy w Rychtalu przedstawicieli Bractwa Motocyklowego Żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza, którzy przybyli, by oddać hołd rychtalskim pogranicznikom broniącym granic Rzeczypospolitej w latach 1928 - 1939.

VIII ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU

W sobotę 11 maja 2019r. po raz ósmy do Rychtala zjechali motocykliści, by wziąć udział we Mszy Świętej w intencji o bezpieczny sezon motocyklowy. W spotkaniu wzięło udział ok. 350 pasjonatów dwóch kółek z Wielkopolski, Opolszczyzny i Dolnego Śląska.

Kazanie ks. kan. Mariusza Białobłockiego wygłoszone do uczestników Mszy Świętej w Rychtalu 11.05.2019r.

Jest takie zdanie w tym fragmencie z Listu do Koryntian, który przed chwilą czytaliśmy, napisane jest tak: Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga. Czy ktokolwiek z was, myślał kiedyś o sobie, że jest własnością Chrystusa? Moi drodzy! Św. Paweł ma dosyć trudną sytuację w Gminie chrześcijańskiej w Koryncie. To taka zresztą dobrze znana sytuacja w Kościele: Jest Paweł, Apollos i Kefas. I są chrześcijanie, którzy lubią słuchać Pawła, są chrześcijanie, którzy lubią słuchać Kefasa i są tacy, którzy lubią słuchać Apollosa. Ale jak to dobrzy chrześcijanie, skoro lubią słuchać Pawła, to Apollos jest zły. I Paweł, żeby wytłumaczyć im o co w tym chodzi mówi: Wszyscy jesteście własnością Chrystusa. Przekładając to na dzisiejszy Kościół - Nie własnością papieża Franciszka, nie własnością biskupa Rysia nie własnością ojca Rydzyka - Tylko Chrystusa. Czy jednak słowa Pawła odnoszą się tyko do Kościoła? Czy nawet w czasie takiego spotkania jak to dzisiejsze nie rozglądamy się wokoło wyłapując oczami barw na czyichś plecach? A ten jest z MC, to głowę nosi wysoko a tamten od  Hell’s Angels, to bandyta, a jak ktoś jeździ sam, to jest motocyklistą drugiego sortu, albo nie masz Harleya, to się nie liczysz. Wy patrzycie mądrością ludzką a w oczach Boga, ta wasza mądrość jest głupotą. To jest zdanie, które trzeba dobrze zrozumieć. Jeżeli jedziesz gdzieś, to każdy na drodze, którą jedziesz jest własnością Chrystusa.  Jak śmiesz o własności Chrystusa myśleć albo mówić źle? Jak śmiesz kogoś, kto jest własnością samego Boga osądzać, oceniać a najgorsze potępiać?. Każdy z nas zna takie miejsca w których ktoś nas osądza czy mówi o nas coś złego. I nie ważne czy to prawda czy nieprawda. Nie ważne czy ktoś osądza nas słusznie czy niesłusznie. I jak się wtedy czujesz? Czy tak powinniśmy patrzeć na siebie jako chrześcijanie? Oczywiście mamy tych, którzy są blisko i zwykle na tych patrzymy dobrze. Oczywiście, dopóki patrzą na nas dobrze, bo kiedy przestają, to robi się trochę inaczej. A Paweł mówi: Wszyscy jesteśmy własnością Chrystusa. Jak patrzysz na tych którzy robią jakieś zło? I tu nie chodzi o to, żeby nie nazywać zła po imieniu, bo to się jedno z drugim nie kłóci.  Moi drodzy! Nie wiem czy słyszeliście ale u Dominikanów jest taki zwyczaj, który nazywa się „kapitułą win”. Polega to na tym, że zakonnicy mieszkający w danym klasztorze raz na pół roku siadają za stołem w refektarzu i kolejno każdy z tej wspólnoty wstaje i mówi w czym zawinił względem pozostałych. Nie chodzi o to, że publicznie wyznaje swoje jakieś osobiste grzechy tylko to co robi w klasztorze a czego nie powinien robić, albo czego nie robi a powinien. Ale to jest jeszcze nic, bo potem kiedy skończy, to jest druga runda: Wszyscy bracia mówią co o nim myślą. Jeżeli mają coś do niego, to po prostu wstają i mówią. Są bardzo proste zasady czegoś takiego: Nie ma żadnej dyskusji, czyli że ktoś coś mówi o kimś a on odpowiada na jego zarzuty. Nie! To polega tylko na wysłuchaniu. Ten o kim się mówi ma tylko wysłuchać, nie ma się bronić. Nie ma mówić, czy jest tak czy inaczej, ma tylko wysłuchać. Ale nad tym wszystkim jest jedna najważniejsza zasada: Jeżeli odczuwasz gniew do jakiegokolwiek brata, to nie wolno ci się w ogóle odezwać. Jeżeli nawet chciałbyś powiedzieć najświętszą prawdę a nie masz w sobie miłości do niego – nie wolno ci otworzyć ust ani słowem. Może warto czasami zrobić coś takiego w naszych klubach?. Trudne, ale jeżeli myślimy, że inni są grzeszni, źli itd., to nie uznajemy, że wszyscy oni są tak jak ja własnością Chrystusa, że Chrystus na krzyżu wykupił na własność każdego człowieka. Nie tego, który się nawrócił, bo jak mówi Paweł: On umarł za nas, kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami. A to znaczy, że każdy człowiek na świecie, bez względu na to czy jest święty czy nie, czy jest wierzący, czy nie jest własnością Chrystusa. Myślę, że jeżeli to zdanie weźmiemy za prawdziwe, to bardzo wiele powinno się zmienić w naszym myśleniu i naszym ocenianiu innych ludzi.

Duszpasterze motocyklistów: ks. Marcin Nowicki i ks. Mariusz Białobłocki.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO W DZIADOWEJ KŁODZIE 14.04.2019 ROKU

Ks. kan. Mariusz Białobłocki - członek Stowarzyszenia Motocykliści Namysłów oraz Klubu Motocyklowego God's Guards wraz z motocyklistami z Rychtala Bartoszem Kupczakiem i Łukaszem Wasiakiem.

Kazanie ks. kan. Mariusza Białobłockiego wygłoszone do uczestników Mszy Świętej w Dziadowej Kłodzie 14.04.2019r.

Jest dzisiaj w kościele całe mnóstwo różnych znaków, całe mnóstwo różnych symboli. I pewnie dobrze by było, żeby każdy z nas znalazł dla siebie też jakiś znak, bo tego wszystkiego naraz to się nie da ogarnąć. Pewnym znakiem na naszej drodze w tą pierwszą liturgię Wielkiego Tygodnia a jednocześnie w dniu w którym rozpoczynamy nowy sezon motocyklowy, może być dla nas   (proszę się nie obrażać) osioł. Bo to jest jedyny pojazd, jaki występuje w dzisiejszej liturgii słowa. W Biblii osioł występuje po raz pierwszy w 49 rozdziale Księgi Rodzaju. Ma na imię Issachar i tam jest napisane, że „Issachar - osioł kościsty, będzie się wylegiwał ufny w swe bezpieczeństwo. Widzi on, że dobry jest spoczynek, a kraj uroczy, ale będzie musiał ugiąć swój grzbiet pod brzemieniem i stanie się niewolnikiem, pędzonym do pracy i będzie pracował dla innych”. To była przepowiednia wygłoszona przez Patriarchę Jakuba, która dla tamtego pokolenia do którego on przemawiał się spełniła. Moi drodzy! Myślę, że może być to dzisiaj niestety opis bardzo wielu z nas. Bo większość z nas leży sobie gdzieś pośrodku, pomiędzy dwoma zagrodami. Jedna zagroda to jest Królestwo Boże a druga zagroda to jest królestwo szatana. Pewnie bardzo mało jest wśród nas takich, którzy są już dzisiaj w Królestwie Bożym, czyli są święci i pewnie jeszcze mniej jest takich, którzy są już w królestwie szatana. Większość z nas jest mniej więcej gdzieś w połowie drogi. Jedni bliżej tego płotu, inni bliżej tamtego. I tak sobie leżymy i tak sobie jemy trawę, niektórzy nawet ją palą!. Jest nam tam dobrze. Bo po co się wysilać, żeby iść do tej górnej zagrody. Tylko to powoduje, że coraz bardziej stajemy się niewolnikami. I każdy wie czego, którego grzechu, jakiej słabości czy jakiego lenistwa. Niektórzy z nas pewnie, kiedy słyszą, że osioł był kościsty myślą sobie: No akurat ta przepowiednia to mnie nie dotyczy. Tylko, że w Biblii kość oznacza istotę, więc ta jego kościstość oznacza jego istotę, jego osłowatość i myślę, że większość z nas taka właśnie jest i mówię to też do siebie. Uparcie nie chce nam się iść do Królestwa Niebieskiego. Uparcie chcemy leżeć, uparcie chcemy jeść trawę i uparcie trwamy w naszych grzechach. Ale dzisiaj na początku Ewangelii (nie wiem czy słyszeliście), Pan Jezus wysyła dwóch, żeby odwiązali osła, który był przywiązany gdzieś tam na zewnątrz przed domem, dokładnie tak jak Issachar. Poszło więc dwóch, żeby go odwiązać, żeby mu go przyprowadzić i żeby mógł na nim usiąść i mógł na nim wjechać do Jerozolimy. Dzisiaj przyprowadzili by mu pewnie motocykl, więc niech będzie, że przyprowadzili mu motocykl. I tak sobie myślę, że ten motocykl,  to kiedy wjeżdżał do tej Jerozolimy i widział te wszystkie tłumy, które wiwatowały na cześć Jezusa jakby na paradzie, to on sobie myślał, że to wszystko, to na jego cześć -  jak to motocykl. I wiecie co?. Myślę sobie, że tak naprawdę to on się wiele nie pomylił, bo właśnie po to Pan Jezus na niego wsiadł, żeby go wprowadzić do chwały, żeby go wprowadzić do tego świętego miasta, czyli do tej zagrody, gdzie on powinien być. I dzisiaj właśnie Jezus chce zrobić z nami dokładnie to samo: chce nas odwiązać, bo jesteśmy gdzieś przywiązani w tym swoim lenistwie, w tym swoim marnowaniu życia. Każdy z nas doskonale wie do czego i gdzie. I dzisiaj Pan Jezus chce nas odwiązać, żeby nas wziąć i zaprowadzić do chwały. Jest tylko jedno pytanie: Czy mu na to pozwolimy?. Mamy na to cały sezon. Cały sezon na to, żeby pozwolić się odwiązać. Dasz się odwiązać?.

Zakończenie sezonu motocyklowego 17.11.2018r. w lokalu Limba w Namysłowie.

25 - LECIE KAPŁAŃSTWA DUSZPASTERZA MOTOCYKLISTÓW KS. MARIUSZA BIAŁOBŁOCKIEGO

W sobotę 26 maja 2018r. członkowie Stowarzyszenia Motocykliści Namysłów oraz Grupy Motocyklowej Kardan Dziadowa Kłoda przybyli do Rychtala na uroczystość 25-lecia kapłaństwa ks. kan. Mariusza Białobłockiego. Po Mszy Świętej złożyli jubilatowi życzenia i obdarowali upominkami nawiązującymi do wspólnej motocyklowej pasji. 

VII ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU

W sobotę 5 maja 2018r. ponad 400 motocyklistów zjechało do Rychtala z Wielkopolski i Dolnego Śląska, by po raz siódmy modlić się w tym miejscu o szczęśliwy sezon motocyklowy. Ofiary z Mszy Świętej po raz kolejny zostały przekazanie dzieciom z Domu Dziecka w Namysłowie. Po poświęceniu motocykli odbyła się parada ulicami Rychtala do Namysłowa, gdzie na tamtejszej wyspie nad Widawą odbył się festyn z udziałem mieszkańców. 

MODLITWA POŚWIĘCENIA MOTOCYKLI

Bóg pragnie, abyśmy różnymi drogami tego świata dążyli do nieba, gdzie  przygotował nam wieczne mieszkanie. Zgromadziliśmy się dzisiaj, by prosić Go o opiekę i błogosławieństwo, abyśmy dobrze, rozsądnie i bezpiecznie mogli się posługiwać naszymi motocyklami na różnych drogach dla dobra naszego i bliźnich. Prośmy, aby Chrystus, który jest naszą drogą, był zawsze z nami i prowadził nas do celu podróży.

Módlmy się: Boże, Ty mocą swojego Słowa stworzyłeś wszechświat i dałeś człowiekowi władzę nad całym stworzeniem i moc doskonalenia świata według zamysłów Twojej woli. Spraw, aby te motocykle, które są dziełami ludzkiej mądrości i pracy, dzięki Twojemu błogosławieństwu służyły naszemu dobru, pracy i wypoczynkowi. Za wstawiennictwem świętego Krzysztofa obdarz roztropnością wszystkich, którzy będą się posługiwać tymi pojazdami. Niech bezpiecznie odbywają swoje podróże i troskliwie dbają o bezpieczeństwo innych ludzi. A gdy będą udawać się do pracy lub na odpoczynek, niech w drodze towarzyszy im zawsze Chrystus. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen

Kazanie ks. kan. Mariusza Białobłockiego wygłoszone do uczestników Mszy Świętej w Rychtalu 5.05.2018r.

Moi drodzy! Nam motocyklistom wydaje się może, że oddawanie krwi, pomoc dzieciom w domach dziecka, wielkie akcje charytatywne, tłumy na Jasnej Górze, zbiórki pieniędzy dla potrzebujących, mikołaje na motocyklach, wspólne zloty i parady sprawią, że będziemy zawsze odbierani jako ludzie dobrzy, którzy są wrażliwi na potrzeby innych, zwłaszcza tych najsłabszych. Warto może jednak postawić sobie dzisiaj pytanie: A jak jesteśmy postrzegani przez naszych najbliższych na co dzień?.  Bo może to dobro czynione wspólnie, wcale nie przekłada się wcale na nasze osobiste, codzienne życie, kiedy jesteśmy z rodziną w domu, albo, gdy jesteśmy w pracy, wśród przyjaciół czy znajomych, w szkole czy na studiach. Czy wtedy też widać tą naszą   miłość do ludzi, wrażliwość na ich potrzeby, radość z życia i zbawienia, pokój wśród niepokoju tego świata?. Czy widać też naszą cierpliwość, kiedy inni wypadają z ramek?. Czy wtedy widać naszą uprzejmość w kontakcie z innymi, gdy oni nie są względem nas uprzejmi i mili, nawet nie z naszej winy?. Bo wystarczy, że ktoś nieodpowiedzialny przejedzie na kole koło przedszkola a już w powszechnej opinii każdy z nas będzie nazywany dawcą?. Może kiedy ludzie patrzą dzisiaj na nas z boku myślą, że my motocykliści jesteśmy jedną wielką rodziną, którą napędza wspólna pasja. Przecież widzą jak na co dzień pozdrawiamy się zawsze w drodze, jak rozmawiamy ze sobą podczas postojów na stacjach paliw, mimo, że rejestracje na motocyklach mamy z odległych zakątków Polski. Nie wiedzą jednak, że nasza grupa społeczna cechuje się dokładnie takimi samymi zasadami jak każda inna. Są w niej dobrzy i źli ludzie. Jesteś na przykład z dziewczyną na zlocie i chcesz przedstawić wybrance życia swoją pasję a ona ogląda pijanych ludzi palących gumę na trawie i robiących ogólny bałagan. Jedziesz zawieźć swoją mamę do lekarza a jakiś motocyklista wyprzedza was na zakręcie pod górkę, na podwójnej ciągłej, a na koniec stawia motocykl na koło. Takich przykładów są tysiące. Nie chcę tutaj używać zwrotu „prawdziwi motocykliści”, bo nie ma czegoś takiego. Po prostu róbmy to, co lubimy nie psując przy tym opinii sobie i innym, którzy tak się składa, lubią to, co i my. Szanujmy siebie a inni będą szanować nas. Bo czasami jest tak, że masz jakiś problem z motocyklem. Wchodzisz na forum i pytasz. Czekasz i czekasz, a po dziewięciu dniach dostajesz odpowiedz. „Byś się przywitał najpierw! Poza tym, sprawdź w Google, to nie boli, albo sprzedaj motocykl i przesiądź się na rower. Ma mniej części. Dlatego tak ważne jest to moi drodzy byśmy jako ludzie wierzący szanowali siebie nawzajem i nie zapominali też o tym, że Bóg patrzy na nas każdego dnia, także po za sezonem i potrzebuje do czynienia dobra, potrzebuje naszych talentów, do wydawania owoców. On chce przez nas czynić świat lepszym. Tu w Jego Kościele każdy może odnaleźć też siebie ze swoim powołaniem, ze swoją pasją, bo jakiekolwiek by one nie były, zawsze powinny być powołaniem do czynienia dobra. Jeżeli dzisiaj zaprosimy do naszego życia Jezusa, to możemy być pewni, że  po śmierci też będziemy jeździć razem z Nim po niebieskich autostradach.

W piątek 16 czerwca 2017r. do kościoła w Rychtalu przybyli uczestnicy pielgrzymki motocyklowej, zorganizowanej po kościołach i sanktuariach diecezji kaliskiej z okazji 25 rocznicy jej utworzenia.

XV SALVE

W niedzielę 4 czerwca 2017r. w Skalmierzycach odbyło się XV Salve = Modlitwa + Motocykle + Muzyka, które zgromadziło ponad 3 tys. pasjonatów dwóch kółek. Wśród uczestników nie zabrakło motocyklistów z Rychtala.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2017

Przy grobie św. pam. Józka Moniaka na cmentarzu w Namysłowie w dniu otwarcia sezonu 2017r.

Przy grobie św. pam. Józka Moniaka na cmentarzu w Namysłowie w dniu otwarcia sezonu 2017r.

ZAKOŃCZENIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO W NAMYSŁOWIE 26.11.2016 ROKU

Kazanie wygłoszone przez ks. Mariusza Białobłockiego podczas Mszy Św. pogrzebowej św. pam. Józefa Moniaka dnia 15.11.2016r. na starym cmentarzu w Namysłowie.

Św. pam. Józef Moniak

Jeszcze kilka dni temu cieszyliśmy się obecnością św. pam. Józefa wśród nas. Gdy rozmawiałem z wieloma osobami po jego niespodziewanej śmierci, mówili do mnie: „Przecież dopiero niedawno z nim rozmawiałem, rozmawiałam”. Był tu, był tam. To prawda św. pam. Józef był człowiekiem otwartym na innych i zawsze gotowym pomagać. Pamiętam jak przyjeżdżał swoim motocyklem na nasze spotkania motocyklowe witał się ze mną serdecznie i zawsze mówił jakieś dobre słowo. Najbardziej cenił sobie szczerość, bo sam był takim człowiekiem. A teraz w jednej chwili, tych spotkań zabrakło – skończyły się wraz z ostatnim uderzeniem jego serca. Nic człowieka w życiu nie zaskakuje tak boleśnie jak nagła śmierć . Być może wielu z nas stając dziś przy trumnie naszego brata, jeszcze ma w uszach jego głos  a przed oczyma obraz jego uśmiechniętej twarzy. I ten głos i ta twarz należą już do przeszłości. To jest ta trudna prawda o umieraniu, która nie mieści się w głowie. Jednego dnia człowiek jest a drugiego już go nie ma. Czas, jaki otrzymujemy, by  cieszyć się życiem na ziemi jest darem i tajemnicą – bo nikt z nas nie wybrał sobie momentu w historii w którym przyszło mu zaistnieć na tym świecie i nikt z nas nie zna dnia w którym to ziemskie istnienie zgaśnie. To co mamy, to życie, ten czas pomiędzy narodzinami a śmiercią. I tak naprawdę całe życie uczymy się zagospodarowywać ten czas w taki sposób, by się nie zawstydzić przed Bogiem w tej godzinie, kiedy wezwie nas do siebie. Droga rodzino św. pam. Józefa ! Dziś są z wami na tej uroczystości  pogrzebowej waszego Taty, Teścia, Dziadka także ci  dla których  nie był on krewnym. Przybyli  jego współpracownicy, by wyrazić swoją wdzięczność jaką noszą w sercu za 45 lat jego pracy, która chociaż nie była jakoś specjalnie eksponowana, jednak  była ofiarną służbą dla tej małej ojczyzny jaką był dla św. pam. Józefa Namysłów. Wśród uczestników dzisiejszej uroczystości jest też wielu przyjaciół Józka, bo tak do niego wielu z nas się zwracało. Pod jego zdjęciem na profilu społecznościowym znalazłem takie wpisy: „Jósefku za szybko powędrowałeś wypróbować te niebiańskie autostrady, za szybko, trudno się z tym pogodzić” . Ktoś napisał: „Ja, o Tobie, wspaniały człowieku nie zapomnę!, Ktoś inny napisał: Wspaniały człowiek, wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...” Jeszcze inny wpis: „Człowiek tajfun...” A inna osoba napisała: „Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności, która nas obezwładnia i zabiera w nieznane. A kiedy pojawia się kradnąc znaną i lubianą osobę, przeszywa serce bólem i odznacza w nim swoje piętno, które przypomina nam stale jacy jesteśmy wobec niej bezsilni”. Moi drodzy! Czas. Który jest jeszcze przed nami zna tylko Bóg. Starajmy się go dobrze spożytkować. Tego czasu nie ma już nasz drogi brat Józef, dlatego chcemy dziś prosić Boga, by wejrzał miłosiernie na jego życie, na jego wrażliwość na ludzką biedę i dobro, które starał się czynić innym. Niech przebaczy mu jego ludzkie słabości i przyjmie do społeczności zbawionych w Niebie. Amen

Księża motocykliści zrzeszeni w klubie God's Guards Chapter Kalisz w dniu 3.10.2016r. przedstawili się ks. biskupowi Edwardowi Janiakowi ordynariuszowi Diecezji Kaliskiej.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2016 Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU

W sobotę 7 maja 2016r. do Rychtala zjechało ok. 250 motocyklistów z Dolnego Śląska i Wielkopolski, by uczestniczyć we Mszy Swiętej w ramach Otwarcia Sezonu organizowanego po raz 5 przez Stowarzyszenie Motocykliści Namysłów. Mszę Świętą sprawowali księża motocykliści. Pasjonaci dwóch kółek wsparli finansowo rechabilitację 3 - letniego Bartka Trojanowskiego z Rychtala. Zebraliśmy w sumie 2700 zł. Po poświęceniu motocyki uczestnicy spotkania przejechali do Namysłowa, gdzie na Wyspie odbył się festyn motocyklowy.

Foto Sergiusz Franiszyn.

Foto Michał B. Bunio.

Foto Michał B. Bunio.

Foto Michał B. Bunio.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO W DZIADOWEJ KŁODZIE 24.04.2016 ROKU

Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego na Jasnej Górze 17.04.2016r.

Zakończenie sezonu motocyklowego w Namysłowie 21.11.2015r.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO W NAMYSŁOWIE Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU 9.05.2015 ROKU

Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego w Dziadowej Kłodzie z udziałem motocyklistów z Rychtala i Namysłowa 12.04.2015r.

SPOTKANIE OPŁATKOWE 19.12.2014r.

Niezwykłe spotkanie na Arbacie w Moskwie 28 sierpnia 2014r. z motocyklistami Rajdu Katyńskiego.

Motocykle biorące udział w Rajdzie Katyńskim zaparkowane w centrum Moskwy.

SALVE 2016

Msza Św. podczas Salve 2014r. w Dobrzycy.

Salve 2014 w Dobrzycy koło Pleszewa.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2014

MOTOCYKLIŚCI ZE STOWARZYSZENIA MOTOCYKLIŚCI NAMYSŁÓW NA ADORACJI PRZY GROBIE PAŃSKIM W RYCHTALU 19.04.2014 ROKU

Zakończenie sezonu motocyklowego 2013r.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2013 W NAMYSŁOWIE Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU

Msza Święta na rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2013.

Ks. kan. Sławomir Nowak i ks. Mariusz Białobłocki - Duszpasterze motocyklistów.

Motocykliści w Rynku podczas Mszy Św. na rozpoczęcie sezonu 2013r.

Parada motocyklowa ulicami Rychtala.

ROZPOCZĘCIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2012 W NAMYSŁOWIE Z MSZĄ ŚWIĘTĄ W RYCHTALU

Msza Święta na rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2012r.

MOTOCYKLIŚCI KAŻDEGO ROKU BIORĄ UDZIAŁ W OGÓLNOPOLSKIM ROZPOCZĘCIU SEZONU NA JASNEJ GÓRZE

SALVE 2013

Wśród uczestników motocykliści z Rychtala i okolic.

Księża motocykliści podczas Mszy Świętej w Trzebicku podczas Salve 2013r.

Zakończenie sezonu motocyklowego 2013r. w Dziadowej Kłodzie.

Dzisiaj jest

poniedziałek,
18 listopada 2019

(322. dzień roku)

Polecamy strony

Licznik

Liczba wyświetleń:
3897298

Wyszukiwanie